Klub Nowej Lewicy wraca do pomysłu emerytur stażowych – planuje złożyć nowy projekt ustawy w tej sprawie. Wedle doniesień medialnych, uprawnienie do wcześniejszej emerytury przysługiwałoby po przepracowaniu 35 lub 37 lat – w równym stopniu dla kobiet i mężczyzn. Osoby, które nie wypracują tego stażu, mogłyby korzystać na dotychczasowych zasadach.
W komentarzu dla portalu XYZ krytycznie do tej sprawy odniósł się ekspert CMG – Artur Krawczyk. Podkreślił on, że system emerytalny nie jest zestawem kar i nagród, ale mechanizmem, który ma zapewnić środki na utrzymanie osób w podeszłym wieku, co do zasady niezdolnych do dalszej pracy. Sytuacja, w której możemy mieć nawet 53-letnich emerytów będzie stanowiła duże obciążenie dla systemu ubezpieczeń społecznych, którego koszty poniosą pracujący. Według jego szacunków, już obecnie, różnica w wieku emerytalnym kobiet i mężczyzn kosztuje sektor finansów publicznych około 42 mld zł rocznie. System emerytalny należy skonsolidować, a nie doprowadzać do jego dalszego demontażu.
Artykuł: „Nowa Lewica chce zmian w systemie emerytalnym. Eksperci krytykują pomysł”

